W grze „Całość!” wygrywa ten, kto szybciej złoży karty w jedną całość. Żeby wygrać, trzeba sprowadzić ułamki do wspólnego mianownika. I nikt tego nie nazywa nauką.
Kup Policzaki: Ułamki →Dziecko rozwiązuje 20 przykładów, nie widzi w nich sensu i zapomina wszystko do sprawdzianu. W Policzakach te same rachunki robi samo, bo chce wygrać partię.
Trzy kroki w każdej turze. Zasady łapie się w pięć minut.
Ze stosu albo z wierzchu kart odrzuconych. Szukasz kawałków, które do siebie pasują.
Wyłóż karty, które razem dają dokładnie 1. Każda karta to kawałek prostokąta, więc widać, czy pasują.
I czekasz na swoją kolej. Wygrywa ten, kto zbierze najwięcej punktów.
12 + 13 + 16 = 1 → 6 punktów
Punkty to wspólny mianownik kart. Dwie połówki dają 2 punkty, a całość z ósmych, dwunastych i dwudziestych czwartych nawet 24. Dzieci same zaczynają szukać trudniejszych układów.
Wszystko, żeby zagrać od razu po otwarciu.
| całość z 2 kart | 2 |
| z 3 lub więcej kart | wspólny mianownik |
| z jokerem | połowa |
| karta w ręce po grze | −1 |
Do tego 8-stronicowa instrukcja z przykładami i karta pomocy „Szkielety całości” ze wszystkimi możliwymi całościami.
Gra ćwiczy dokładnie to, co jest w podstawie programowej matematyki dla szkoły podstawowej. Sprawdzi się w domu, na lekcji i na zajęciach wyrównawczych.
Dla 2–6 graczy, od około 10 lat (klasy IV–VI). W instrukcji jest też łatwiejszy wariant dla młodszych.
Tak. Decyzja „wykładać teraz czy czekać na lepszą całość” to prawdziwa strategia. Dorosły nie wygrywa automatycznie.
Zwykle 20–30 minut, krócej przy dwóch osobach.
Wystarczy wiedzieć, czym jest ułamek. Każda karta pokazuje go na obrazku, a karta pomocy podpowiada, które karty tworzą całość.
Policzaki to seria gier od niekazmuliczyc.pl, strony z materiałami do matematyki dla dzieci, rodziców i nauczycieli.
Policzaki: Ułamki: 108 kart, instrukcja i karta pomocy w jednym pudełku.
Kup Policzaki: Ułamki →